POMÓŻMY CYPRIANOWI ZOBACZYĆ ŚWIAT
Choroba Cypriana, uratujmy jego wzrok i życie…
Pewnego wieczoru podczas wieczornego karmienia moja żona zauważyła dziwny odblask w oczku naszego Cyprianka. Było to na tyle dziwne, że już następnego dnia skontaktowaliśmy się z okulistą w Żarach. Później wypadki potoczyły się już błyskawicznie … Cyprianek skierowany został na specjalistyczne badania do kliniki okulistycznej w Krakowie, gdzie diagnoza była dla nas bezlitosna… siatkówczak obuoczny (retinoblastoma) – nowotwór złośliwy. Natychmiast zostaliśmy skierowani do Uniwersyteckiego szpitala dziecięcego w Krakowie – Klinika Onkologii i Hematologii Dziecięcej. Tam Cyprian przeszedł wszystkie niezbędne badania i został poddany pierwszej chemioterapii.
Od tej pory nasz dziesięciomiesięczny synek poddawany jest cotygodniowej chemii we Wrocławiu w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Onkologii i Hematologii Dziecięcej oraz raz w miesiącu ponownie w Krakowie.
Nasza walka z nowotworem rozpoczęła się na dobre… Niestety wszystko na to wskazuje, że będzie bardzo długa i kręta. Być może, aby uratować oczka Cypriana będziemy musieli poddać go kosztownej chemii Melphalan w Londynie, która jest podawana bezpośrednio tętnicą udową do oka. Wtedy skuteczność jej działania wyniesie 80%!!!
Niestety, koszt podania jednej dawki to 18 200 funtów, a do tego przed każdym badaniem musimy mieć badanie oka za 2220 funtów. Takich dawek potrzebujemy aż trzy w odstępach 4 tygodniowych, zatem czasu na zebranie pieniędzy mamy niewiele.
Dlatego, zwracamy się do Was z prośbą o pomoc w zebraniu potrzebnych środków na ratowanie zdrowia i życia naszego synka!. Za okazaną pomoc serdecznie dziękujemy.